Zawieszam
Zawieszam bloga. Myślę że noe notki pojawią się przed świętami. A jakby ktoś chciał poinformować mnie o nowych notkach na blogu to piszcie przeczytam i skomentuje. Pozdrawiam wszystkich fanów Tokio Hotel










Założyłam też nowego bloga z opem o TH. Nierobie go sama tylko z moją przyjaciółką Nicolą. Adres podany w linkach.
Mama przyjeżdża
Dane za komenty

A teraz nova nocia
~~~~~~~~~~~~~~ODCINEK VI~~~~~~~~~~~~~~~~
Rano obudził mnie telefon.
-Słuchamy powiedziałam zaspana
-Witaj córciu - powiedział głos w telefonie. To była mama.
-Ach cześć mamo.
-Przyjeżdżamy z ojcem jutro do Berlina i chcielibyśmy z tobą porazmawiać.
-Co?! Kiedy?! Jak to?! - zasypywyłałam mamę pytaniami
-Nieważne. Jutro będziemy u Nicoli o 18:00. Pa córeczko i uważaj na siebie.
-Pa - powiedziałam zdziwiona
"A jak mama chce mnie zabrać" -myślałam nie spokojnie. Ubrałam się w mocno wytarte dżinsy i pomarańczową bluzę z kapturem i pobiegłam do pokoju Nici , opowiedziałam jej o rozmowie z mamą.
-A skąd wiesz że cię z stąd zabiorą. Może tylko coś ze szkołą lub rodziną. - powiedziała niezbyt pewnym głosem.
-Masz racje. Obiecałam Billowi że doniego rano zadzwonie.
-Jasne. - powiedziała uśmiechając się, a ja wyszłam wybierając numer Billa
-Halo - powiedział Bill
-Cześć! Jak się spało? - powiedziałam zmienjając głos
-eee... dobrze a kto mówi? - spytał
-eee... no już mnie niepamiętarz - powiedziałam już normalnie
-Mende, Julita, Monika... - zaczoł wymieniać
-Świnia!!!
-No bez świń proszę. U kogo się spotkamy.
-Gdzie chcesz.
-No to u ciebie
-OK! O której?
-Za pół godziny.
-Dobra. To pa.
-Pa. - powiedział i się rozłączył.
Poszłam do łaźenki się umalowć a potem zeszłam na śniadanie.
Gdy kończyłam jeść ostatnią grzankę zadzwonił dzwonek u drzwi. Poszłam otworzyć.
-Hej! - powiedział wchodząc do domu cały mokry.
-Cześć - odpowiedzialam - ale ty jesteś mokry.
-Przewidziałem to - rzekł pokazując mi plecak.
-No to leć się przeabrać
-A ty przypadkiem oczymś nie zapomniałaść.
-eee... no chyba nie
-No wiesz co, o niczym.
-Nie.
-Naprawdę zapomniałaś mnie pocałować.
-Zapomniałam.
-Och ty jedna -powiedział i pocałował, mnie tak że asz mnie zamgliło
-Leć się przebrać - powiedziałam po 2 min wyrywając mu się.
Poszedł na górę, a ja myślałam - "Powiedzieć mu cze nie, ale ja jeszcze nic niewiem" - gdy w tym momencje wszedł Bill.
-Jutro przyjeżdżają moji rodzice. - zdecydowałam że powiem
-A po co?
-Niewiem chcą ze mną pogadać.
Trochę posmutniałąm przypominają sobie że mogą chcieć mnie zabrać.
-Będę mógł ich poznać? - spytał
-Jasne, a co dziś robimy?
-Co tylko chcesz - powiedział i w tym momencje na dół zeszła Nicola
-Pójdziecie ze mną i Tomem do tego nowego baru na otwarcje? - spytała
Wymienjliśmy z Billem spojrzenia i zrozumieliśmy się bez słów bo jednocześnie powiedzieliśmy "jasne"
-To fajnie za 20 min. będzie Tom. - powiedziała i poszła do salonu
-Chodźmy do mnie - zaproponowałam, a Bill kiwnoł głową.
Gadaliśmy o wszystkim. Po jakimś czasie zadzwonił dzwonek do drzwi. Zeszliśmy na dół będąc pwni że to Tom. I racja.
Poszliśmy do małej knajpki dwie ulice dalej. Bawiliśmy się świetnie. Bill odprowadził mnie do domu bo była już 22:00.
Umyłam się i wysłałam SMS do Billa - "Dobrych snów. Zadzwonie jutro. Sara"
Po chwili odpisał, a ja poszłam spać i niewiem kiedy zasnełam.
Wstałam rano ubrałam się, zeszłam na śzniadanie i posprzątałam pokuj.
-Kurczę miałam zadzwonić do Billa - mówiłam sama do siebie składając ostatnią luzkę. Złąpałam fona i wycpykałam numer
-Cześć - powiedziałam
-Hej - odpowiedział - mam pomysłą jest dopiero 13:00 a słońce wyszło może się spotkamy w parku.
-Dobra, ale pod warunkiem że poznasz dziś moją rodzinkę
-Zgoda! To za 15 min. nad jeziorkiem w parku - powiedział i rozłączył się
Łaziłam z Billem po parku, poszliśmy na lody. Spojrzałam na kom była już 17:30.
-Bill wracamy, bo zaraz moj rodzice przyjadą. - powiedziałam
-Jasne
Doszliśmy do domu usiedliśmy w salonie. Po 20 min. zatrombił jakiś samochud wyszłam przed dom. To byki moj rodzice.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pliska komentujcie



Konkurs
Andreas
Dzięki za komcie. Zapraszm do nowej notki. Nie obiecuje, że jest ciekawa, ale możecje przeczytać.








~~~~~~~~~~~~~~~~ODCINEK VI~~~~~~~~~~~~~~~
Tom i Nicola stali już przed hotelem i gdy tylko wyszłam z Billem Tom spytał
-Co tak długo? Już myślałem żenigdy nie przyjdziecie.
-Przeciesz nie czekaliście tak długo. - powiedziałam
-Nie tylko 15 min.
-Oj dobra daj spokuj. To co idziemy? - spytał Bill
Gdy doszliśmy do parku zatrzymaliśmy się i postanowiliśmy, że się rozdzielimy. Ja i Bill poszliśmy w strone centrum.
-Gdzie idziemy. - spytałam
-Gdzie chcesz. Możemy iść do centrum handlowego, pizzeri albo kina. A najlepiej wszędzie.
-Dobra - poszliśmy najpierw do kina, siedzieliśmy w ostatnim rzędzie na świetnym horrorze. Bill przytulał mnie i czsami całował.
Potem skoczyliśmy do pizzeri, a na końcu do centrum handlowego. Łaziliśmy po sklepach, wspinaliśmy się na ściankę i wiele, wiele inych fajnych rzeczy.
-Co wracamy - spytałam jak dochodziła 22:00.
-No chyba tak. Ciekawe gdzie był Tom z Nnicolą? - mówił podchodząc do drzwi wyjściowych.
-Nie wiem ale na pewno nie bawili się tak jak my. - powiedziałam i gdy wpadł na mnie jakiś chłopak.
-Sory. Nie zauważyłem Cię powiedział.
-Cześć Andreas - powiedział Bill
-Bill?! Cześć. - odpowiedział pytająco nieznajomy.
-Gdzie tak pędzisz? - spytał Bill
-Do Jasiki. Już jestem spóźniony.
-A to leć.
-OK. Pa. - powiedział i pobiegł
-Pa - krzykną za nim Bill
-Kto to? - spytałam
-Andreas. Mój najlepszy przyjaciel. A wy o której dzisjaj wracacie?
-Mamy być o 23:00 w domu.
-A to się lepiej pośpieszmy - powiedział i przyspieszył kroku
Po 15 min. byliśmy w hotelu. Poszliśmy do pokoju Billa.
-Chodź do Nicoli - powiediałam zapinając plecak
-Nie - zaprotestował i pcałował mnie
Wyrwałam się i pobiegłam do pokoju Toma, Bill pobiegł za mną.
-Kiedy jedziemy? - spytałam, chowając się za Tomem.
-Za chwile. - odpowiedziała uśmiechając się Nica.
Bill wbiegł do pokoju i pocałował.
-Mam Cię - powiedział
-Tylko na chwilę, bo zaraz jadę.
-Nie chcę - protestował Bill
-Trudno jutro się "pobawimy".
-Dobra. Jak tak mówisz.
Po 30 min. byliśmy pod domem Nicoli. Wyszliśmy z samochodu.
-Jutro rano napisz SMS o której i gdzie się spotkamy. - powiedział Bill całując mnie na porzegnanie
-Dobra. - rzekłam i weszłam z Nicą do domu.
Umyłam się i przebrałam w piżamę. Połorzyłam się do łużka i zgasiłam lampkę. W tym momencie przyszedł SMS:
"Tęskinie. Dobranoc kotku. Bill!"
Szczęśliwa niemogłam zasnąć.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Liczę na was komentujcie.
Pozdrawiam:
Karę
Nicolę
Tomcię
Becky
Asię
oraz Wszystkich fanów Tokio Hotel
To jest Andreas.























" Kocham Cię"
Dzięki za komentarze

nowy odcinek już dziś.
ZAPRASZAM do czytania i komentowania.
~~~~~~~~~~~~ODCINEK V~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedziałam na łużku i czekałam aż Bill wyjdzie z łazienki. Po jakiejś pół godzinie wyszedł.
-Skończyłem.-powiedział Bill wychodząc z łazienki
-No to teraz moja kolej.-rekłam. Po 15min. wyszłam. Bill siedział na łużku.
-Niechce mi się spać. A tobie?-spytał
-Też jakoś nie.-odpowiedziałam i uśadłam koło Billa
Gadaliśmy przez godzinę.
-Wiesz mószę ci cos powiedzieć.-powiedział Bill w trakcie rozmowy o trasie koncertowej po Niemczech.
-No to wal.
-Kocham Cię

-zamurowało mnie zna mnie od kilku godzin i mówi że mnie kocha. Niewiedziałam co powiedzieć, chodź czułamto to samo. Nie odzywaliśmy się do siebie przez chwile, która wydawała się wiecznością. Bill podsunoł się do mnie i wtym momencie nasze usta się zetkneły.calus: Było cudnie. Po 3 minutach oderwaliśmy się.
-No ja ciebie też kocham - powiedziałam, a Bill znowu mnie pocałował. Gdy skończyliśmy patrzyliśmy się na siebie. Wkońcu zdecydowałam się że odezwe się pierwsza
-Może... pójdziemy spać - powiedziałam niepewnim głosem. Bill kiwnoł głową. Położyłam się ale niemogłam zasnąć. Myśle że Bill też.
Wstałam o 7:00 Bill jeszcze spał. Niemogłam uwierzyś w to co się stało. Zabrałam ciuchy (bojówki moro i biały top na cienkich ramiączkacz z błyszczącym czerwonym nadrukiem. Gdy wyszłam Bill siedział na łużku.
-Cześć. Jak się spało. - spytał dziwnie smutnym tone
-Cześć. Dobrze.
-To może ja... pójdę do łazienki. - powiedział i poszedł, a ja uśadłam na łużku.
" To nie tak miało być"- myślałam -" Terz powiniśmy być razem skoro on mnie kocha a ja jego"
Po chwili Bill wyszedł i spytał
-Idziemy na śniadanie?
-OK - zeszliśmy na dół do restarłracji. Na dole byli już wszyscy usiadłam na wolnym miejscu obok Nici i Iny. Wszyscy gadali i śmiali się opróczmnie i Billa.
-Co wy tacy smutni? - spytała Julia
-No właśnie - poparł ją Gustav
-Eee... no nic - powiedziałam i próbowałam się uśmiechnąć ale chyba zabardzo bo wszyscy patrzyli dalej na mnie i na Billa.
-Sara możesz na chwile - przerwał to w końcu Bill i wyszliśmy.
-Posłuchaj skoro ja Cię kocham ...- przerwał a ja dokończyłam
-I ja Cię kocham
-To dlaczego niemożemy być razem? - spytał
-A kto tak powiaedział - powiedziałam, podeszłam i posałowałam go. Po dwuch minutach oderwaliśmy się od siebie.
-To skoro jesteśmy już razem, wracajmy do reszty. - zaproponował mój nowy chłopak.
-Dobra. - powiedziałam i weszliśmy uśmiechnięci do restałracji.
Po śniadaniu Nicola złapała mnie za rękę i zaprowadziła na dwór.
-Co jest? - spytała podekstytowana
-Eee... no nima co mówić
-To dlaczego najpierw byliście tacy smutni a potem Bill cały czas się do Ciebie uśmiechał.
-A no bo...
-Co? - pytała niecierpliwie Nica
-Oj bo my... jesteśmy
-Razem - dokończyła Nicola tak zadowolona że prawie skakała - szybka jesteś ja z Tomem po tygodniu od pierwszego spotkaniam od tych 10 lat, a ty znasz go nawet jeszcze nie jeden dzień i już.
-To on pierwszy powiedział i mnie pocałował nie ja. - powiedziałam
-Ach to leć do tego swojego chłopaka - pochwili byłam w pokoju a tam Bill siedział i czekał na mnie.
-Gdzie byłaś? - spytał
-Na dworze gadałam z Nicą.
-Aaa...zaraz idziemy na spacer z Tomem i Nicą - powiedział idąc w moją stronę i całując nie tak jak nikt inny dotąd.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Plis komentujcie.

I kilka fotek dla spragnionych widoku Billa i spółki czyli takich jak ja.




Bill, Tom, Gustav i Gregor
Ten odcinek może być trochę nudny ale przeczytajcie.
~~~~~~~~~~~~~~ODCINEK IV~~~~~~~~~~~~~~~
-Cześć-powiedzieli chłopaki z Tokio Hotel
-Hej-powiedziałam z Iną i Julią. Chłopaki rozejrzeli się po pokoju a ich wzrok zatrzymł się na mnie.
-Ty pewnie jesteś Sara-powiedział Bill. Kiwnełam głową.
-Ja jestem Bill-powiedział podchodąc do mnie i podając mi rękę. To samo zrobiła reszta zespołu.
-To co jedziemy?-spytał Tom-bo za trzy godziny koncert, a jeszcze jedziemy do hotelu i na próbę.
-My też na próbę-powiedziała Ina trochę zawiedziona
-Wy nie tylko my-powiedział Gustav
-A co my będziemy robić.-spytała Nica
-Odpisywać na listy naszycz fanek-zaśmiał się Bill
-Ta akurat sam tego nie robis a nam każesz-zaprotestowała Julka
-Oj tylko żartowałem
-Mam nadzieję-powiedziała pod nosem Julia
-No to chodźcie-zaczoł nawijać Gregor-bo jak tak dalej pójdzie to się spóźnimy na własny koncert.
-Dobra już idziemy.
Siedziałam obok Bill i Nici. Było strasznie fajnie i zabawnie. Gdy Gregor zaczoł opowiadać kawał zatrzymalimy się.
-Starczy już tych kawałów Gregor.-powiedział Tom
-Dobra dobra.
Wyszliśmy z samochodu i naszym oczom ukazał się wielki hotel.
-No i jak się podoba?-spytał Bill
-Super-powiedziałam gdy tylko wyszłam z samochodu
-Sara możesz na chwilę-spytał Bill a serce podskoczyło mi do gardła.
-Jasne -odpowiedziałam i poszłam za nim na bok myśląc co odemnie chce. Gdy doszliśmy powiedział
-Wiesz mamy 4 pokoje 2 osobowe i wiesz mogła byś być ze mną w pokoju no bo wiesz...
-Trzeba zostawić gołąbki w spokoju.-przerwałam sama niewiedząc dlaczego
-No właśnie.
-OK-powiedziałam i poszyśmy do reszty paczki
-To co każdy do swojego pokoju-powiedział Tom.
Poszłam za Billem. Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam dwa ogromne łużka.
-Tu jest łazienka.
-Jasne.
-No to ja lece. Spotkamy się przed koncertem-poeiedział i wyszedł, a ja usiadłam na łużko i myślałam
"Fajny jest i taki miły..."-tu naagle wpadają dziewczyny
-I jak podoba Ci się?!
-Co mówił?-zasypywały mnie pytaniami
-Eee no jest...-zawachałam się, a dziewczyny patrzyły na mnie wstrzymując oddech-super-wyksztusiłam, a moją przyjaciółką spad kamień z serca.
- To dobrze bo podsłuchałyśmy co Bill mówił chłopaką.
-A co mówił?-spytałam zaciekawiona
-No że jesteś fajna i że Cię lubi-wypaliła Nica
-Wow...-zatkało mnie zam go jakieś pół godziny a on mówi że mnie lubi
Gadałyśmy półtorej godziny już 20:30.
-To co idziemy na koncert.-spytała
-Jasne!-powiedziałyśmy razem
Wyszłyśmy z hotelu i poszłyśmy w strone olbrzymiego stadionu.
-To tam?-spytałam wskazując na stadion.
-Tak! To jest największa hala w mieście.-odpowiedziała Ina
-Łał... a gdzie my będziemy stać?-znów zadałam pytanie
-Za kulisami a potem na pizze i do hotelu.-powiedziała Ncola uśmiechając się do mnie.
Po chwili byłyśmy już w garderobie chłopaków.
-Jak tam próba?-spytała Ina
-OK-odpowiedział Bill
-Chodźcie to was zaprowadzimy was tam gdzie będziecie siedzieć-powiedział Gustav
-Racja bo za 5 minut musimy wyjść na scene-dodał Bill
Koncert był świetny. Bill swojm głosem wywołał umnie gęsią skurkę. Gdy skończyli przebrali się i ruszyliśmy do jakiejś knajpki. Szczęście mi dziś chyba dopisywało, bo Bill usiadł koło mnie. Wcinaliśmy pizze i gadaliśmy.
-Co wracamy do hotelu?-spytał zmęczony Tom
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie bądźcie gorsi proszę o conajmniej 5 komentów. Pliska.
Sto lat Bill i Tom
Hejka jutro następny odcinek opowiadanka.

A dziś sto lat sto lat... dla Billa i Tom.

1 września urodzili się bliżniacy
Wszystkiego najlepszego.

Napewno nie tylko o demnie ale też od wszystkich fanek w Polsce.

Całuski dla bliżniaków


foteczka bliżniaków
Zlot
Dziś pierwszys zlot fanów Tokio Hotel w Polsce.

Niebędzie mnie tam. Skoda chciałabym zobaczyć jak tam będzie.
Ale pierwszy nie znaczy ostatni.
Pozsro wszystkim.







I oto fotka dla poprawienia chumoru wszystkim fanką Billa.



















Ina i Julia
~~~~~~~~~~~~~~~~~~ODCINEK III~~~~~~~~~~~~
-To już dzisjaj-myślałam podniecona gdy tylko wstałam. Podeszłam do szafy, po długim namyśle w co się ubrać wybrałam ciemne dżinsy i białą marszczoną bluzkę z rękawkiem 3/4. Potem do Nici. Przyjaciółka jeszcze spała. Usiadłam na łużku koło niej i próbowałam ją obudzić.
-Nika wstawaj!-powiedziałam łagodnie
-Ooo... Cześć! Która godzina?-spytała
-9:00. Czas wstawać. Dziś koncert. Musimy się wyzykować.
-Dobrze już wstaje.
-Idziemy same, czy jeszcze kogoś zabieramy-spytalam gdy Nica podeszła do szafy i tk samo długo zaczela oglądać szafę
-Tak zabieramy jeszcze dziewczynę Gustava Julia i Gregora Ina Napewno je polubisz, bo są bardzo fajne. Wpadną do nas okolo 11:00.
-Dobra ja jeszcze idę pod prysznic.-oznajmilam moją przyjaciólkę.
-Wiesz ja też. To ty idź do łazienki na górze, a ja póję na dół.-jak powiedziała tak zrobiłyśmy.
Gdy skończyłam poszłam do salonu na dole. Po kilku minutach dołączyła do mnie Nicola.
-To co małe śniadanko-spytała Nica.
Po pół godzinie byliśmy najedzone.
-Ooo... już 11:00.-powiedziała moja psapsióła-zaraz przyjdzie Ina i Julia.
Po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi.
-To napewno dziewczyny.-powiedziała Nicola i otworzyła drzwi. Weszły dwie ładne dziewczyny.
-Cześć jestem Ina.-powiedziała wyższa dziewczyna
-Hej a ja Julia.
-Cześć jestem Sara.-przedstawiłam się
-W co się ubieracie?-spytała Julia
-Myślałyśmy że wy nam pomorzecie.-no i wim dlaczego tak powiedziała bo dziewczyny były super ubrane. Zaprowadziłyśmy je do pokoju Nici. Wbrałyśmy jej dżinsy i czarną bluzkę z rękawkiem 3/4.
-To co idziemy do Ciebie-zwróciła się do mnie Ina. Mi wybrały krótką czarną spódnice z łańcuszkiem i białą bluzkę na jedno ramie z błyszczącym nadrukiem.
-To co idziemy na spacerek się lepiej poznać-powiedziała Julia patrząc na mnie.
-Jasne-odpowiedziałam i poszłyśmy a spacer do parku. Czas biegł nie ubłaganie.
-Idziemy na pizze-zaproponowała Nicola gdy na mojm zegarek wskazywał 15:00
-Pewnie odpowiedzieliśmy zgodnie-potem poszłyśmy jeszcze na lody.
-Kurczę już 17:00 a my niebyłyśmy u fryzjera.
-A co chcesz zrobić z włosami?-spytała Ina
-Ja raczej nic ale Nica coś chciała.
-Tak muszę wyprostować włosy bo mnie strasznie denerwują.-więc poszłyśmy. Gdy Nicola miała wprostowane włosy. Dziewczyny zaczeły mnie namawiać
-Zrób sobie jasne pasemka-proponowała Julia
-Będą do Ciebie pasować-dodała Ina. Po chwili namawiania zgodziłam się. Wyglądałam naprawde świetnie dziewczyny miały rację. Poszłyśmy do domu.
-Weźcie piżamy-powiedziała Ina
-Po co?-spytałam
-A bo zostajemy na noc w hotelu, co Nicola nic Ci nie mówiła.
-A tak coś wspominała.-przypomniałam sobie wczorajszą rozmowę z Nicą.
-No to idźcie się przebierać bo zaraz przyjadą po nas chłopaki.-po chwili byłyśmy gotowe zeszłyśmy na dół. Gadałyśmy chwilę gdy zadzwonił dzwonek w drzwiach. Nika poszła otworzyć. "Łał to oni" pomyślałam
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I jak się podobało. Zostawci ślad po sobie plis. Zgóry dzięki. Pozdrawim.
Tokio Hotel
Dziś niebędzie następnego odcinka, ale dam kilka fotek.

Jeśli niemacie BRAVA to kupcie go. Jest tam plakat bliźniaków i świetny kalendarz z Tokio Hotel

Ale niestety tylko na co drugi miesiąc.
Znalazł się też krótki artykuł o wyścigach samochodowych w którym brali udział Georg i Gustav(byli pilotami), a Bill i Tom im kibicowali.
Gazeta jest troche opużniona ponieważ dopiero w następnym numerze powiadomią nas że Bill ma tatułaż o którym wszyscy już wiedzą.

Ale kopie!